M. Środa dla WP: Donald Kastrat i Jarosław Bobas

September 15th, 2008

Ostatni tydzień w polityce w pełni zrekompensował nam wakacyjną nudną. Politycy ruszyli na scenę i spektakl się rozpoczął. Były inwektywy, spis ciąż, kastracja, kreatury, Filipiny, "bobasy" i "dzieci". A wszystko zaczęło się od słynnej radiowej wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego: Co kiedyś tam było - powiedzmy sobie - tak zarysowane, bardzo jeszcze niewyraźną kreską, że mogłoby ze strony Rosji nastąpić, to sądzę w tym momencie nie nastąpi. Zdania tego nie powstydziliby się Nostradamus, Ezechiel, Gosiewski ani nawet królowa Saba słynna z mroczności swych przepowiedni. Nic więc nic dziwnego, że pewien natchniony internauta wykrzyknął i zapisał: "Trafne odczytywanie doniosłych myśli Jarosława Kaczyńskiego, jedyną droga do rozwoju IV RP!".



Posty powiązane:
  Ulga na dzieci będzie zależna od daty urodzenia?
  Olszewski: ABW śledziła członków komisji weryfikacyjnej
  Białoruska telewizja wyświetliła film o "okupacji przez Polaków"
  Niebo dla geja
  Okupowana stolica w obiektywie niemieckim - 250 fotografii
  CNN będzie reklamować Polskę jako raj dla biznesmenów
  Wieś Krążkowy liczy na spadek po kloszardzie z Anglii
  Śledczy nie mogą dotrzeć do właścicieli Lewicy Bez Cenzury
  130 euro kary dla gondoliera... w białych trampkach
  Pijany ginekolog namawiał do aborcji i wyzywał policjantów