"Otworzyłem drzwi i usłyszałem: ABW"

May 20th, 2008

Mogłem się poruszać tylko z funkcjonariuszami, nie mogłem wiedzieć, co się dzieje w innych pomieszczeniach. Były niezabezpieczone, można było podrzucić mi coś bardzo obciążającego. Przy takiej fuszerce i braku profesjonalizmu to dziecinnie łatwe. Widać było, że funkcjonariusze byli zdziwieni, nawet rozczarowani, że nie znaleźli żadnych dokumentów tajnych i ściśle tajnych.



Posty powiązane:
  Szczyt będzie czymś więcej niż poparciem pokoju
  Iława - dyrektorka szpitala zrezygnowała ze stanowiska
  Unijne muzeum historii Europy bez historii Polski
  Paryż otworzył rynek dla pracowników z nowych państw UE
  Kouchner apeluje do Rosji i Gruzji o zaprzestanie walk
  Zażądali szkoły, knajpy i... agencji towarzyskiej
  Udawał księdza, by spowiadać wiernych
  Łódzki instytut zbada polskie mamy
  "W sensie dyplomatycznym Rosjanie w Gruzji przegrali"
  Negocjator skończył pracę, decyzję o tarczy podejmie Tusk