Palikot przyprawi ci gębę
August 7th, 2008

Zapytano kiedyś Janusza Palikota, o co mu tak naprawdę chodzi. Ten odpowiedział pytaniem na pytanie: czy w Polsce i w polityce nie można było być po prostu sobą? Myśleć i mówić to, co się uznaje za stosowne, za słuszne? Czy bycie politykiem musi skazywać człowieka na udział w wielkiej grze z wyznaczonymi z góry zadaniami, odbierać właściwą każdemu z nas odrobinę szaleństwa czy nawet osobowość? Nie, nie można być Palikotem we własnym kraju - trzeba być narzędziem. Szamanem. Graczem. Szachistą. I trzeba mieć co najmniej prezydenckie aspiracje – uznał Palikot. I co zrobił? Postanowił walczyć z tymi formami. Jak jego idol Witold Gombrowicz.
Posty powiązane:
Minister rolnictwa dobrze ocenia pierwszy rok pracy w resorcie
6442 dzwonił na numer alarmowy, by zwymyślać operatorów
ONZ akceptuje plan pokojowy i popiera integralność Gruzji
Dom dla niepełnosprawnych
Sylwestrowe i noworoczne zwyczaje
Uciekając przed policją spowodował wypadek
Windows 7 beta dopiero w połowie grudnia?
Dramatyczny apel o pomoc dla szpitala
NATO musi wyciągnąć rękę do Rosji
Nowy zarząd TVP zwolni Kotecką i innych?
